Adam Lempa

Adam Lempa

malarstwo, akwarela, grafika.

Adam Lempa - "Nauczyciel WF-u, który kocha muzykę i świetnie składa meble… zapalony WOPR-owiec i organizator pływackich maratonów… Malarz." 

Nawet skrzynka z malarskimi utensyliami wygląda jakby służyła innym, zgoła nieartystycznym, celom. Ot, zwykła, funkcjonalna „narzędziówka” wypełniona dowolną zawartością, ułatwiającą wykonanie człowieczych zajęć, której uporządkowanie w naturalny sposób wymusza na właścicielu prosty, rzetelny stosunek do pracy. Obojętne, czy buduje się dom,składa meble, maluje obrazy - jeżeli już coś robisz, rób tak, by było dobre. Jeżeli nie uda się od razu, dowiedz się jak to poprawić i popraw. Poprawiaj tak długo, aż będziesz mógł powiedzieć, że na tę chwilę nic więcej nie wymyślisz. Żadnych widocznych „artystowskich” euforii, ale także żadnych widowiskowych załamań. Od początku zajęć do chwili mycia pędzli, normalna robota uwieńczona - raz mniej, innym razem bardziej - oczekiwanym efektem. Idiomatyczny rytm szychty, żadną miarą niedopasowany do zakorzenionego w naszej świadomości wizerunku malarza. Chociaż... taki René Magritte, z pełną powagą malujący, w eleganckim nieskazitelnym stroju, swoje wycyzelowane „surrealizmy” - pewnie byłby tak samo solennym prawnikiem czy lekarzem - nijak ma się do znanego z literatury czy filmu archetypu artysty.

Nigdy nie zapytałem Adama Lempy kiedy i dlaczego właściwie zaczął rysować. Obserwuję natomiast, pewnie od samego początku, jego uparte malarskie dążenia - najpierw w postaci akwarel, ostatnio zaś przyjmujące głównie formę obrazów olejnych. Z akwarelami wiadomo: nie można wszystkiego zaplanować, zaplanowanego w pełni zrealizować, a nie-zrealizowanego poprawić. Taka już specyfika tej techniki, ale i tak poszło całkiem nieźle. Wiele spośród jego prac zgrabnie wykorzystuje walory malarstwa akwarelowego. Jeżeli przyjrzymy się jego obrazom olejnym, symptomatycznym jest, że nawet pierwsze płótna można bez uszczerbku dla reputacji autora zestawić z późniejszymi. Zapewne właśnie to jest wynikiem śląskiego, w najlepszym tego słowa znaczeniu, stosunku do wykonywanej pracy. Cóż, Adam Lempa nie lubi, przynajmniej na gruncie malarstwa, eksperymentować, robić czegokolwiek przeciw własnym predyspozycjom, czy utrwalonym wyobrażeniom tego, co jego zdaniem dobre. I pewnie nie udałoby mi się przekonać go, że „Jackson Pollock wielkim malarzem był” - ale czy to źle? W tym znaczeniu jest przecież Pan Adam, jako malarz, homogenny ze swoimi obrazami, co jest rzecz jasna najważniejsze, gdyż niesie malarstwem prawdę o sobie. Jest też, przy wszystkich różnicach stylistycznych, postawą bliski wzmiankowanemu już Magritte’owi. Takie konsekwentne działanie daje szansę na nieefekciarski, być może nawet nie skokowy, ale za to stały rozwój - czego malarzowi życzę.

                                                                                                              Piotr Naliwajko

W styczniu 1996 roku ukazał się pierwszy numer „Hajduczanina”. Był składany bardzo prymitywnie i kserowany (nawet nie, jak Bóg przykazał, drukowany!). Uczniowskie teksty jeszcze mocno niewprawne i takie też w większości ilustracje. Adam zerknął na te ostatnie i powiedział, że są raczej skromne. Odpowiedziałem: Jak potrafisz, narysuj lepsze. I narysował… Narysował, bo zawsze lubił i miał do tego smykałkę. Narysował, bo nie rzuca słów na wiatr i zawsze znajduje w sobie tę odwagę, by robić to, co uważa, że powinien. Odwagę, by nie bać się tego, czego pragnie najbardziej. W roku 2004 powierzyłem mu przygotowanie ilustracji do książki W najwspanialszej chwili naszego życia. Myśli o Śląsku. Rysował z zapałem. Najpierw jedynie architekturę i to głownie ze zdjęć lub pocztówek. Ale wciąż jakaś niecierpliwa siła pchała ku kolorom, farbom, twarzom… I w końcu przyszedł do pracowni Piotra Naliwajki - malarza, który nigdy nie zamyka drzwi przed pasją.

Odtąd tam, na poddaszu MDK „Batory”, często „widujemy się” przy sztalugach: ja się przyglądam, a Adam maluje martwe natury, żywe uczucia, postaci… Nauczyciel WF-u, który kocha muzykę i świetnie składa meble… zapalony WOPR-owiec i organizator pływackich maratonów… Malarz.     

Jacek Kurek

Partnerzy

 

Evergroup_logo