Irena Szortyka

Irena Szortyka

Moja mama maluje od kilkunastu lat. Przez cały ten czas nie lubiłam jej obrazów. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy to poprosiła mnie żebym pomogła jej wybrać obrazy na tą wystawę. Zaczęłyśmy wspólnie oglądać dobrze mi znane martwe natury i portrety, jednak tym razem postanowiłam być dociekliwa. 

Moja mama maluje od kilkunastu lat. Przez cały ten czas nie lubiłam jej obrazów. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy to poprosiła mnie żebym pomogła jej wybrać obrazy na tą wystawę. Zaczęłyśmy wspólnie oglądać dobrze mi znane martwe natury i portrety, jednak tym razem postanowiłam być dociekliwa. Wypytywałam o historię każdego z nich i dopiero po ich wysłuchaniu zrozumiałam. Wcześniej wydawało mi się, że to po prostu ładnie zakomponowane sterty przedmiotów i zwyczajne portrety kobiet. Okazało się jednak, że stara walizka leżąca obok jeszcze starszej maszyny do szycia to refleksja nad tym, że warto uwolnić się od przeszłości i nie wszystkie wspomnienia warto pielęgnować. Odkryłam, że smutny portret zapłakanej kobiety może być punktem wyjścia do ciekawych rozważań o dojrzewaniu i rozczarowaniu życiem, a abstrakcyjne kraty zmuszają do zastanowienia się nad tym ile wysiłku kosztuje wolność. Warto się zatrzymać przed obrazami mojej mamy, warto się nad nimi zastanowić i o nich porozmawiać. 

Iwona Szortyka

tył11

Partnerzy

 

Evergroup_logo